(Con)fusion kitchen - dla wielbicieli dobrego jedzenia w Krakowie i nie tylko
 

KULINARNY PRZEWODNIK SUBIEKTYWNY:

(Con) Fusion Kitchen

Peregrynacje kulinarne po Krakowie i nie tylko. Miejsca i restauracje Fusion, które wywołują całkowity zachwyt ale i te, które są zdecydowanie Confusion i lepiej obchodzić szerokim łukiem.  Dania i przepisy,  które zachwycą i wydarzenia kulinarne, których nie można ominąć. Prosto, ostro i konkretnie! Because we love to eat!



 

 

03 Mar ZIELONO MI! – PIERWSZY STOPIEŃ… DO SZCZĘŚCIA

Choć smog dusi Kraków, jest takie miejsce gdzie można złapać oddech wśród zieleni, można zjeść, napić się i wyjść z uśmiechem od ucha do ucha - PIERWSZY STOPIEŃ! Krakowski Kazimierz jest miejscem przedziwnym, które po prostu uwielbiam. Jest tu wszystko tak naprawdę, mieszanina kultury, sztuki, historii, miejsc przedziwnych, dobrych i tych gorszych, są ulice wąskie (poza Szeroką), jest klimat, są ludzie, przetrawiony temat żydowski i przyjemnie, prawdziwie krakowski podmuch sloł-lajfu. W tym kazimierzowskim sercu jest też miejsce całkiem nieoczywiste, które od roku kipi wręcz roślinami i zielonym, magicznym wnętrzem. Pierwszy stopień powstał wczesną jesienią 2017 roku, pamiętam go jako malutka knajpka, serwująca pyszne koktajle, minimalistyczne przekąski i najtańsze wówczas Prosecco z kija w całym Krakowie - miejsce, gdzie czułeś się drogi człowieku swobodnie, miło i przyjemnie. Po jakimś czasie Stopień wprowadził śniadania, później dania na fulla, aż do momentu, kiedy Stopień postanowił wybić sąsiednie ściany i otworzyć swoją zieloną przestrzeń na większą...

Zobacz więcej!

25 Lut ZIELONO MI!

WIOSNĘ CZUĆ W POWIETRZU, ALE SMOG NADAL DUSI, CZYLI SZUKAMY "ZIELONYCH MIEJSC" W KRAKOWIE! Smog nas tej zimy dusił i krztusił. Kraków mgliście się przed nim bronił ale chwilami nie dawał rady. Ja smogowi mówię stanowcze NIE i zazieleniam swoje mieszkanie zielonymi roślinami jak się da. Z resztą, czy może być coś lepszego niż zielone otoczenie, które przypomina ci o wiośnie i lecie a jednocześnie "pracuje" oczyszczając naturalnie powietrze? ConfusionKitchen zaczęło poszukiwać ZIELONYCH miejsc w Krakowie, gdzie nie dość, że chciałoby zjeść przyzwoicie to i jeszcze pobyć w sąsiedztwie natury i o dziwo udało się! Zaczynamy cykl "ZIELONO MI!" - to tu odkryjemy mega zielone i całkowicie nieoczywiste miejsca, gdzie będzie miło, pysznie i przyjemnie i gdzie przede wszystkim poczujemy wiosnę szybciej i odetchniemy głęboko i czysto. Znalazłem miejsca przedziwne, miejsca przepyszne, nie tylko mega zielone ale też doprawdy dobrze karmiące. Cieszy mnie, jak trafiam do miejsca gdzie używają regionalnych, naturalnych produktów i nie oszukują,...

Zobacz więcej!

28 Paź Jesień czyli DYNIA

JESIEŃ ZAGOŚCIŁA NA DOBRE, A SKORO JESIEŃ TO I DYNIA! Nic bardziej nie kojarzy mi się z tą porą roku niż pucata, pomarańczowa i przepyszna dynia. Owoc dyni posiada wszelakie zastosowania w kuchni od najprostszego i najpyszniejszego według mnie kremu z dyni, poprzez risotto, makaron z dynią, sławne amerykańskie pumpkin-pie, konfitury czy pieczone dynie w różnych odsłonach a nawet pyszny sernik. Warto dodać, że dynia posiada bardzo niewiele kalorii bo ok. 27 kcal w 100 g (Drogie Panie – biegiem do sklepu). Dziś jednak skupimy się na kremie z dyni – szybkim i wspaniałym daniu, które uwielbia każdy – a jeśli ktoś nie uwielbia – niech wyjdzie! Kiedy słota na zewnątrz a przy okazji zakupów, w każdym warzywniaku aż roi się od pomarańczowych skarbów nie sposób tego wykorzystać. Krem z dyni jest prosty, szybki i naprawdę sycący, więc do roboty! Składniki: 1 niewielka dynia (ok 1kg) 1 litr bulionu warzywnego 3 szalotki 100 g masła 2 łyżki śmietany sól, pieprz, szafran, curry pestki dyni I...

Zobacz więcej!

07 Mar ORZO – czyli co na Zabłociu w trawie piszczy

ORZO czyli wizyta w zielonym miejscu na postindustrialnym krakowskim Zabłociu. Krakowskie Zabłocie przez kilka ostatnich lat chciało się wybić z miejsca, które dominowało połączeniem metalu, betonu i hal fabrycznych. Wybija się, oczywiście na swój, krakowski sposób. Tętni życiem odwiedzających tutejsze Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK czy Fabryki Emalii Oskara Schindlera. Powstało tu wiele knajpek, restauracji ale także loftów i osiedli. Zatem Zabłocie żyje i w tym swoim życiu powitało niespełna pół roku temu restaurację ORZO, do której zawitałem marcowym wieczorem. ORZO na brak klientów nie może narzekać o czym świadczą zapełnione w większości stoliki nawet we wtorkowy wieczór. Wnętrze jak większość w tej części Krakowa industrialne, surowe aczkolwiek dość przytulne i urządzone z prostotą ale i ze smakiem. Co jednak najważniejsze, bardzo zielone o czym świadczy ilość roślin obecnych, zwisających i stojących, które z ideą właścicieli walczą z krakowskim smogiem. Idea rześka i na czasie i o dziwo wszystko w tym wnętrzu...

Zobacz więcej!
przepis na semla

13 Lut Fettisdag czyli szwedzki tłusty wtorek i przepis na Semla

Dziś, niecały tydzień po naszym rodzimym tłustym czwartku w Szwecji obchodzony jest Fettisdag. W przeciwieństwie do Polski w tym dniu nie królują pączki ani inne donaty opływające tłuszczem ale obłędne, kardamonowe, lekkie bułeczki zwane Semla i taki przepis na Semla chciałbym Wam przedstawić. Semlor (bo tak brzmi liczba mnoga Semla po szwedzku) można zajadać w Szwecji tylko w określonym czasie na przełomie lutego i marca, czasami aż do kwietnia, choć jak dla mnie powinny być dostępne przez cały rok lecz w sumie wtedy mogłyby stracić na swojej wyjątkowości. Semla to bardzo prosta drożdżowa bułeczka z kardamonową nutą wypełniona nadzieniem migdałowym lub marcepanowym z porządną porcją świeżej bitej śmietany. Prosto ale pysznie! Pamiętam, kiedy pierwszy raz, kilka lat temu spróbowałem Semla podczas kolejnej wizyty w Sztokholmie, zakochałem się w tych bułeczkach całkowicie. Polecam każdemu, kto z początkiem roku będzie w Sztokholmie o wybranie się na Semla ale i inne przepyszne i mistrzowskie wyroby cukiernicze...

Zobacz więcej!